Taaak... tytuł jest dość osobliwy xD
Nie ważne.
Tak wgl to ... JONGUŚ WRÓCIŁ!!
Czy wy też cieszycie się równie mocno, co ja?
Podjara na 100%.
No nie mogę.
Tak bardzo go brakowało.
Na jego cześć dodaję nowe opowiadanie.
kekekekeke
Mam nadzieję, że się wam spodoba.
~San
Było grubo po północy. Key siedział na ziemi opierając głowę na łóżku. Kiwał się lekko na boki, już dawno nie był tak pijany. Jonghyun leżał na łóżku i patrzył na niego. "Jak on mógł się tak sponiewierać? Po co, dlaczego?" pomyślał.
- Kibummie chodź do łóżka, czas spać. - powiedział już na głos.
- Nie mogę... - odpowiedział mu zapity głos.
- Dlaczego nie?
- Tak bardzo kręci mi się w głowie...
- Ehh... Spokojnie, pomogę ci. No, dalej... - Jong złapał Key za ręce. Ten wpełznął na łóżko i położył się na wokaliście. Starszy zaśmiał się i pogładził jego miękkie, jasne włosy. "Taki piękny, taki niewinny..." Leżeli tak przez chwilę kiedy młodszy nagle podniósł głowę i nachylił się do niego. Wplótł palce w jego włosy.
- Zerżnij mnie Jonghyun... - szepnął Kibum prosto do ucha swojego hyunga ocierając o nie wargami.
- Co... co ty wygadujesz mały..? - starszy był w 'lekkim' szoku. Nie, żeby nie podobała mu się propozycja, ale...
- Zerżnij mnie... bierz mnie przez całą noc. Chcę czuć i oglądać twoje wspaniałe ciało. Marzę o nim od tak dawna. - raper szeptał mu do ucha. Jego dłoń zaczęła błądzić po udzie Blinga niebezpiecznie zbliżając się do okolic jego męskości. Młodszy całował go po szyi, mruczał sprośne rzeczy. Jonghyun poczuł ciasnotę w spodniach. Tak bardzo miał ochotę na tego malucha. "Ale on jest pijany i pewnie nie wie co robi..." Wręcz przeciwnie - Key doskonale wiedział co się dzieje. Wyobrażał sobie tą sytuację tysiące razy, a alkohol jedynie dodał mu odwagi. Jong położył go na łóżku, a sam usiadł na jego brzegu. "Opanuj się chłopie, ogarnij." myślał, ale diva nie miał zamiaru ułatwiać mu zadania. Położył nogę na jego udach i pocierał nią męskość Jonghyuna.
- Spójrz na mnie... - wymruczał - nie opieraj mi się... Sam najlepiej wiesz jak ciasno masz teraz w spodniach.
Tego już było za wiele. Jonghyun dopadł do niego. Związał mu ręce wstążką, którą ukradł firankom.
- Mmm... zapowiada się ciekawi. - słowa Kibuma tylko zachęcały Jonga. Pocałował go. Ich języki ocierały się o siebie tak samo jak ich coraz twardsze przyrodzenia. Starszy zjechał do szyi młodszego. Lizał ją i przygryzał. Jego dłoń pieściła sutki Key, który jęczał cicho pod wpływem tej jakże pobudzającej pieszczoty.
- Rozwiąż mnie... chce cię dotykać. - wymamrotał Key. Jonghyun zaśmiał się tylko.
- Nie skarbie. Tej nocy to ja będę dotykał ciebie. - powiedział po czym wsunął dłoń pod bieliznę młodszego. Złapał jego penisa. Pocierał go powoli i czule doprowadzając partnera do szaleństwa.
- Błagam cię przyspiesz. - wyjęczał Kibum.
- Jak bardzo mnie błagasz?
- Mmm bardzo...
- Do kogo należysz?
- Tylko do ciebie, od zawsze...
- Z kim zostaniesz już na wieki?
- Z tobą Jonghyun, z tobą! A teraz zlituj się proszę, bo dłużej nie wytrzymam!
- Jeszcze tylko jedno... - zatrzymał się na moment.
- Co takiego?
- Kocham cię. - wyznał Jong. Pocałował Kibuma w czoło po czym zdjął z niego spodnie i bieliznę. Jego oczom ukazała się dość pokaźna stercząca męskość. Uśmiechnął się. Wziął ją do ust i zassał się mocno. Lizał ją i podgryzał. Key jęczał i wił się dostosowując ruchy bioder do ruchów głowy Jonghyuna. Dawno nie było mu tak dobrze. Jego wyobrażenia nie dorównywały rzeczywistości.
- J-Jong ja... ahh! Też cię kocham. - wyjęczał Bum.
- Nie. Jesteś po prostu pijany, a ja właśnie robię ci loda - zaśmiał się Bling. W jego oczach pojawił się smutek.
- Nie hyung, jestem w tobie zakochany od kilku miesięcy. - W tym momencie starszy zamarł. Spojrzał w oczy młodszego.
- Mówisz prawdę..?
- Tak. - słysząc tą odpowiedź uśmiechnął się z ulgą i wpił się w usta rapera. Całował go z wielką czułością w końcu dając upust swoim uczuciom. Oswobodził jego ręce, które Kibum natychmiast wplótł w jego włosy. Objął Jonga nogami w pasie i przyległ do niego całym ciałem. Był rozgrzany i pobudzony, jego erekcja dawała o sobie znać. Przestali się całować i spojrzeli na siebie. Po policzkach Key zaczęły spływać łzy.
- Ejejej... dlaczego płaczesz księżniczko? - spytał zmartwiony Jonghyun ocierając mu twarz.
- Ja... nie wiem... jestem po prostu szczęśliwy. - usłyszał w odpowiedzi. Uśmiech ponownie wstąpił na jego przystojną twarz. Położył się obok divy, przyciągnął go do siebie, ubrał mu spodenki i okrył kołdrą.
- Na dzisiaj chyba wystarczy ci wrażeń... Śpij już malutki. - szepnął. Raper wtulił się w tors swojego hyunga. Prędko zasnął czując na skórze jego kojący dotyk.
*Ranek*
<Kibum>
Obudził mnie czuły pocałunek. Bałem się otworzyć oczy. Bałem się, że to wszystko to tylko jakieś moje chore, pijackie urojenia.
- Otwórz oczy słoneczko, są takie piękne. - usłyszałem. Nie mogłem się nie uśmiechnąć. Spojrzałem na niego. Nachylał się nade mną i gładził moje włosy.
- Jesteś śliczny. - powiedział - Kocham woje usteczka (pocałował mnie w usta), kocham twój zgrabny nosek (pocałował mnie w nos), kocham twoje policzki (pocałował mnie w oba policzki), kocham twoje dłonie (chwycił moje dłonie i pocałował je) i ogólnie to... jesteś idealny.
Rozpływałem się, byłem prze szczęśliwy.
- Pamiętasz jak się wczoraj zachowywałeś? Jesteś naprawdę dobry w uwodzeniu, nie znałem cię od tej strony... - powiedział Jonghyun i otarł się nosem o mój nos. Zarumieniłem się.
- Wiesz co teraz zrobię? - zapytał przygniatając mnie swoim ciałem. Pokiwałem przecząco głową.
- Spełnię twoją wczorajszą prośbę... - polizał mnie po uchu. Jego ręka powoli wsunęła się pod moje bokserki...
Wyszło jakieś takie krótkie. No ale nic. Liczy się jakość, a nie długość jak to mówią nie? Mam nadzieję, że jakość jest dobra.
WRÓCIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIŁ <3
(Kibum moją jedyną miłością, ale i tak... jeeej!)
Piękne włosy Dinuś.


Świetne opowiadanie :) krótkie ale genialne ;P
OdpowiedzUsuńJeju, piszesz z taką wspaniałą prostotą, a w dirty talku jesteś dobra, niczym anglojęzyczna pisarka (serio, te to mają wyobraźnię...) xD
OdpowiedzUsuń