niedziela, 3 marca 2013

Zwykła niezwykła sobota.

Dobra to moje pierwsze yaoi z Shinee, dlatego zaczniemy od one shot'a. Zastanawiam się czy nie zrobić z tego czegoś dłuższego... Chociaż w sumie chyba jednak ostawię to tak jak jest, a wieloczęściówkę zacznę ianaczej. Sama nie wiem.  Przeczytajcie i powiedzcie co myślicie na ten temat. Wszelkie komentarze mile widziane :)) Miłego czytania :3
~San.



Był słoneczny poranek. Chłopcy krzątali się po domu już od 8 rano. Zapowiadał się piękny dzień.
- Dobra chłopaki, narada rodzinna! - krzyknął Onew. - Przed nami piękna sobota i trzeba ją jakoś wykorzystać. Kto idzie poszwędać się po parku albo mieście?
Jonghyun i Key podnieśli ręce.
- Taemin, Minho co z wami? - zapytał lider spoglądając na cicho siedzącą dwójkę.
- Jakoś nie bardzo mam ochotę na wychodzenie z domu. Mam aspołeczny nastrój. - odparł młodszy.
- Ja.. ja podobnie. - zawtórował mu Min.
- Jak sobie chcecie. - skwitował Jinki wzruszając ramionami. Po jakichś 15 minutach czekania aż diva zmieni ubrania na "bardziej wyjściowe" wesoła trójka wyszła z domu. Pozostała dwójka usiadła na kanapie w salonie i włączyła pierwszą lepszą komedię romantyczną lecącą na jednym z podstawowych kanałów. Żabol zdecydowanie wolał wpatrywać się w maknae niż w ekran telewizora. Obserwował przejętego filmem chłopaka. Jego delikatne finezyjne ruchy i dziecięco - uroczy sposób bycia sprawiał, że starszy miał ochotę rzucić się na tego dzieciaka. Wziąć go w ramiona i skosztować tych jego ślicznych, różowych usteczek... Nagle spostrzegł łzy spływające po policzkach obiektu swoich westchnień.
- Głupi film... - wymamrotał Tae. Minho zbliżył się do niego kładąc mu dłoń na kolanie.
- Spokojnie Minnie. - niemal wyszeptał spoglądając mu głęboko w oczy. Młody spojrzał na niego niewinnymi oczyma. Raper złapał go za policzek ocierając z niego łzy. Zaczęli zbliżać się do siebie powolii i ostrożnie. Nagle Taemin zerwał sie na równe nogi.
- Ale jestem spragniony! - powiedział klaskając w dłonie - Chyba pójdę po coś do picia. Też chcesz? - zapytał idąc w stronę kuchni. Po chwili bez ruchu Żabol wstał i ruszył za swoim hyungiem. Stanął w wejściu do pomieszczenia opierając się o framugę i cicho mu się przyglądał.
~ Te ruchy.. zwinny i zgrabny niczym kot. Te bioderka.. ehh. Opanuj się! To zwykłe ruchy, zwykłe... nie. Dłuzej tak nie mogę.
Podszedł do blatu kuchennego, przy którym stał Taemin czekając, aż czajnik wyda z siebie pstryknięcie oznaczające, że woda na herbate jest gotowa. Zbliżył się do niego obejmując go od tyłu i musnął jego szyję wargami. Czując to dzieciak natychmiast się odwrócił.
- C-co ty robisz..? - zapytał.
- Co co powinienem był zrobić bardzo dawno temu: pokazuję ci co do ciebie czuję. - odpowiedział melodyjnym głosem przepełnionym emocjami. Nie czekając zbyt długo na wypowiedź ze stry Tae złapał go za biodra i przyciągnął bliżej do siebie całkowicie pokonując przestrzeń między nimi. Z początku pocałunek był niewiny, ale kiedy tylko maknae pozwolił mu na więcej rozchylając wargi Min wsunął język w jego usta. Młodszy objął go za szyję i zarzucił mu nogi na biodra. Raper chwycił go mocno i zaniósł do swojej sypialni. Zamknął drzwi kopniakiem i delikatnie zrzucił tancerza na łóżko. Pocałował go długo i namiętnie wsuwając mu dłonie pod koszulkę, której zresztą po chwili zwinnie się pozbył. Rzucił ją gdzieś w kąt pokoju i zaczął całować brzuch Taemina zjeżdzając ręką do jego drżącej męskości czekającej na pieszczoty.
- Dotykaj mnie Min. - powiedział malec spoglądając a Żabola proszącym wzrokiem. Ten z usmiechem na ustach zsunął z partnera spodnie razem z bielizą. Przejechał po jego penisie językiem po czym objął go ustami wykonując coraz szybsze ruchy głową w górę i w dół. Tae nie mógł powstrzymać się od jęków wplatając palce we włosy rapera.
- Minho ja... ja zaraz... - przerwał mu jęk. Jego ciało wygięło się w łuk. Doszedł w ustach hyunga. Ten szybko przełknął wszystko i wrócił do ust Tae przygryzając lekko jego dolną wargę. Zjechał do szyji zostawiając na niej malinkę.Młodszy obrócił Minho na plecy. Ściągnął z niego wszystko co miał na sobie. Spojrzał na jego dość pokaźną, nabrzmiałą mięskość. Na ten widok zarumienił się i zachichotał biorąc go do ręki. Pocierał go coraz szybciej i szybciej aż był wystarczająco twardy. Wtedy starszy nie wytrzymał i obrócił malucha na plecy. Naślinił palce i zacząl wkładać je między pośladki wokalisty dochodząc do czterech.
- Gotowy Minnie? Nie musimy tego robić jeśli nie chcesz albo się boisz, ja...
- Wszystko w porządku ja tego chcę. Chcę cię poczuć w sobie yeobo. - przerwał Żabolowi zarumieniony Taemin. Chwilę potem poczuł jak potężny członek jego hyuga wsuwa się w niego powolii i ostrożnie, aby nie zadać mu zbyt dużego cierpienia. Z początku przeszył go przejmujący ból. Krzyknął. Po chwili jednak zaczął jęczeć z nieopisanej rozkoszy oblewającej jego ciało dreszczem. Doszli razem, niemal jednocześnie. Opadli obok siebie na łóżko oddychając ciężko. Taemin wtulił się w zagłębienie szyji Minho wdychając jego cudowny zapach będący równie przyjemny, co fizyczna pieszczota. Raper objął go ramieniem i ucałował w głowę.
- Kocham  cię Minnie. Z całego serca. Bez opamiętania. Tak bardzo bałem ci się powiedzieć, bo nie wiedziałem jak zareagujesz. - powiedział.
- Ja... - zaczął maknae po czym zawiesił głos jakby bał się wypowiedzieć dalszy ciąg zdania krązącego mu po głowie. - Ja też cię kocham Min. - dodał po chwili i jeszcze raz musnął wargi Żabola. Wtulił się w niego mocno nasłuchując bicia jego serca, rozkoszując sie ciepłem jego ciała. Nie minęła minuta jak zasnął nie mogąc dłużej podtrzymywac w górze opadających ze zmęczenia powiek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz